strona główna  indeks                   Roman WIŚNIEWSKI                    drzewo-indeks

(06.07.1897 - Lubotyń / ......1940 - Łuck)

rodzice Tomasz Wiśniewski i Konstancja Chojnacka

żona Zofia Wiszniewska

(15.05.1905 - Rzgów / 23.08.1955 - Łódź)

1 dziecko:

STANISŁAW TADEUSZ

  

"Zosia, siostra Włodka opiekowała się starszym od niej krewnym (Romanem) [bratem ojca - przyp. G. G.], który był inwalidą, straciwszy rękę jako legionista w wojnie 1920 r. Za zasługi otrzymał ziemię w Kowlu. Posiadał także wielką kolekcję znaczków pocztowych. Konsekwencją tej opieki stał się ślub, do którego mogło jednak dojść poprzez dyspensę papieską. Otrzymali ją pod warunkiem nie posiadania potomstwa. Urodził się jednak Staszek, chłopak całkiem udany. Matka nie otaczała dziecka wystarczającą opieką. Podczas II Wojny Światowej Roman odwiózł żonę wraz z dzieckiem do rodziny w poznańskiem. Sam wrócił do Kowla, gdzie pozostawił cenną kolekcję znaczków. Tam zginął (Łuck) zamordowany przez NKWD. Zosia po śmierci męża pracowała przy wypieku ciast. Zamieszkała u brata (Włodek) w Łodzi, gdzie zmarła na atak krwi do mózgu. Syn Staszek był wychowywany w domu Brunona [brat Zofii - G. G.], gdzie jednak nie otrzymał wystarczającego ciepła." [opis Elżbieta Wiszniewska, spisał Tomasz Wiszniewski- G. G. 2002]

"O moim ojcu wiem niewiele. Wykładał matematykę, grywał w brydża. Podczas wojny w latach 1920 jako porucznik legionów stracił rękę (cios szabli?) i został udekorowany Krzyżem Walecznych przez marszałka Piłsudskiego. Krzyż ten, a raczej świadectwo jego dotyczące, straciłem w cyklonie na Bora Bora. Był zabobonny - a może tylko bawił się udając - matka mi opowiadała, że kiedyś, gdy wracali do domu i kot przebiegł przed doróżką, zatrzymał powóz, złapał kota i przeniósł go z powrotem na drugą stronę jezdni.

Moja matka była córka brata mego ojca i musieli prosić o pozwolenie papieskie, by wziąć ślub: papież Pius XI wydał takie zezwolenie lecz z ograniczeniem: nie wolno im było mieć potomstwa...

Moi rodzice mieli dom w Kowlu. Gdy Rosjanie napadli na Polskę w roku 1940, matka moja uciekła ze mną w ramionach podczas gdy mój ojciec został by sprzedać dom. Kiedy został zaaresztowany przez NKWD pytany o to, gdzie stracił rękę, odpowiedział: "Bijąc się przeciwko wam." Został deportowany na Syberię, lecz podobno zmarł w czasie transportu". [opis Stanisław Wiśniewski]

Zofia i Roman, prawdopodobnie w Krynicy 1938 roku