indeks/Wiszniewscy                 Bogusław JARMAKOWSKI         indeks/Jarmakowscy 

strona główna/Wiszniewscy                         (02.11.1955 - Gdańsk)                        strona główna/Jarmakowscy

rodzice  Anna Wiszniewska i Mieczysław Jarmakowski

 drzewo-grafik/Wiszniewscy                     żona Jolanta Szczyt            drzewo-grafik/Jarmakowscy

(06.04.1965 - Olsztyn)

1dziecko

WOJCIECH

 Bogusław z żoną Jolantą

Poniżej drugi film z cyklu ŚPIEWAJMY RAZEM Bogusława i Wojciecha Jarmakowskich (z przyczyn technicznych wersja ze słabym głosem - G.G. styczeń 2003)

PROSZĘ CZEKAĆ !

TRWA ŁADOWANIE...

(zaraz zaśpiewam)

 

"Nazywam się BOGUSŁAW Jarmakowski syn Anny Jarmakowskiej z d. Wiszniewskiej - zależy mi na tym "Bogusław". Urodziłem się w Gdańsku w dniu zmarłych . Przez 40 lat żyłem w świadomości , ze dzień 1 listopad to jest dzień Świeta Wszystkich Zmarłych , a ja miałem szczęście bo urodziłem sie 2 listopada. Dopiero kiedyś z ambony w kościele dowiedziałem się, że dzień 1 listopada to święto Wszystkich Świetych i w tym dniu nie ma powodu do smutnej zadumy , lecz do radości wraz ze wszystkimi świetymi. I jak tu obchodzić huczne urodziny np. 50 lecie. Z zawodu jestem samochodziarz i od 10 lat usiluję prowadzić różne stacje obsługi . Ożeniłem się w 1988 r.- a więc w wieku w którym i Chrystusa ukrzyżowali . Moja żona Jolanta jest z zawodu prawnikiem - obecnie jest szefem działu prawnego w Zarzadzie Portu Gdańsk. Mamy syna Wojciecha - ( chciałem mu dać po moim ojcu Mieczysław - teściowa na to... co tak jak Rakowski ? - to będziesz miała jak Jaruzelski) bardzo mocno utkwiła mi w głowie osobowość śp.Wojtka Wiszniewskiego . Tak więc syn jest Wojciech - Mieczysław Jarmakowski, jest inteligentny i uczuciowy ale zarazem skryty w okazywaniu uczuć. Uczęszcza do V klasy i trenuje pilkę nożna w Lechii Gdańsk. Ciebie Stanisław pamiętam z dzieciństwa jako kędzierzawego bruneta - pamiętam darowany pistolet na wodę i to jak robiłes nam zdjęcia, a mnie tlumaczyłes do czego jest swiatłomierz. Pamiętam też opowieść mojej Mamy - jak wychodziła wraz ze swoja siostrą (chyba z Warszawy po Powstaniu) przez kolejną "bramkę" niemiecką i dzięki temu że trzymała Ciebie na rękach była zakwalifikowana jako matka z dzieckiem . Mama napisala swoje wspomnienia z czasow wojny i wysłała na konkurs do wydawnictwa , którego Promotorem był oficer WP, który był w oflagu wraz z Włodzimierzem - bratem Mamy. Wspomnień nie wydano-rękopisu nie zwrócono. Przeczytałem "Pamietnik Emigranta" napisany przez naszego stryjecznego dziada Władysława - jestem pod wrażeniem - znalazłem tam wiele wspolnego z moim losem. Przegladając internet jestem dumny jak paw - oczywiście wczesniej słyszałem co nieco (pamiętam jak śp.Wojtek przykładając ręce do kamery mowił.... a nasz kuzyn w dalekim Maroku jest szpiegiem....he..he..) ale co innego słowo widziane w kronikach. Moja Mama, to był naprawdę skromny człowiek. Z pozdrowieniami Twój Kuzyn Boguś z Żoną i Synem"              (E-mail do Stana Wiśniewskiego, październik 2000)

Bogusław lat 5  (B. J.) 

Bogusław z rybami

 

                Bogusław sam                                                                             Bogusław z synem Wojtkiem